25Mar 2021

    Zdalny dozór wideo przyszłością ochrony technicznej

    Zdalny dozór wideo to nowa forma monitoringu, która oferuje niedostępne wcześniej możliwości. Dzięki szerokiemu spektrum zastosowań usługa z sukcesem weszła na rynek ochrony. Wszystko za sprawą rozwoju technologii oraz upowszechnieniu się transmisji wideo przez internet.

    Z tego tekstu dowiesz się, w jaki sposób możesz wykorzystać zdalny dozór wideo do własnych potrzeb. Ponadto poznasz powody, dla których firmy ochroniarskie tak chętnie korzystają z tej technologii.

    Zdalny dozór wideo

    Zdalny dozór wideo a monitoring video CCTV

    Choć od strony technicznej zdalny dozór wideo nie różni się szczególnie od monitoringu video CCTV, różnica polega na stosowaniu ich do różnych zadań. W przypadku ochrony CCTV najwyższym priorytetem jest dobra jakość obrazu. Tę technologię stosuje się najczęściej w przypadku monitorowania dużych obiektów, gdzie istotne jest również łatwe zidentyfikowanie poszczególnych obiektów. CCTV charakteryzuje się dobrą rozdzielczością obrazu oraz dużej ilości klatek rejestrowanych na sekundę. W celu uzyskania oczekiwanych efektów należy użyć kamer wysokiej jakości, do tego zapotrzebowanie na pasmo transmisyjne jest ogromne, ponieważ monitoring rejestruje obraz z wielu urządzeń jednocześnie. Zastosowanie tej technologii wymaga więc sporej inwestycji środków, czasem budowy dedykowanych łącz, zwykle światłowodowych.

    Dla osób o innych potrzebach lepszym rozwiązaniem będzie więc zdalny dozór wideo. W tym wypadku zadaniem priorytetowym jest szybkie przesłanie obrazu, nawet na dużą odległość. Obraz nie musi być najwyższej jakości, ponieważ najważniejszą kwestią jest dostarczenie ogólnej informacji na temat monitorowanego obiektu. Ten rodzaj ochrony pozwala między innymi na uniknięcie tak zwanych „fałszywych alarmów”. Ochrona jest w stanie szybko zdiagnozować, czy faktycznie wymagana jest interwencja.

    Zdalny dozór wideo, dlaczego polecają go agencje ochrony

    W przypadku bezpieczeństwa warto zdać się na opinie ekspertów w tej dziedzinie. Agencja ochrony Alfa Group wyszczególniła trzy elementy, w których zdalny dozór wideo sprawdza się najlepiej.

    Pierwszym z nich jest wideoweryfikacja. Jak wspomnieliśmy powyżej, podczas monitorowania obiektów dochodzi do „fałszywych alarmów”. Ich źródłem mogą być czujniki zewnętrzne, bariery podczerwieni, analitykę obrazu z kamer CCTV, przycisk napadowy, GPS oraz inne czujniki podpięte do transmiterów bądź central alarmowych kompatybilnych z Centrum Monitorowania Alarmów. Dzięki zastosowaniu zdalnego dozoru wideo, pracownik ochrony lub sam właściciel obiektu może szybko ocenić, czy rzeczywiście doszło do zagrożenia. Dzięki tej technologii łatwiej zarządza się także ewentualną interwencją. Jest to rozwiązanie, które cenią klienci, ponieważ oni również posiadają natychmiastowy dostęp do obrazu z kamer.

    Zdalny dozór wideo może służyć także do celów prewencyjnych. Tak zwane wideo obchody pozwalają na zastąpienie pracownika ochrony, który dotychczas osobiście musiał monitorować obiekt. W tym wypadku technologia pozwala nam na uzyskanie pełnej kontroli dzięki obrazowi z wielu kamer, co pozwala spełnić określone procedury ochronne. Takie rozwiązanie pozwala także na raportowanie o wszelkich problemach w czasie rzeczywistym.

    Ostatnią, ale równie cenną możliwością zdalnego dozoru wideo jest tzw. wideo recepcja. Dzięki tej usłudze możemy szybko i sprawnie zweryfikować osoby wywołujące połączenie telefoniczne intercomowe do CMA oraz zdalnym otwarciu: szlabanu, śluzy, drzwi i pozostałych pomieszczeń wyposażonych w zamek elektroniczny.

    Należy również podkreślić, że zdalny dozór wideo sprawdza się nie tylko w przypadku ochrony obiektów. Pozwala on również zwiększyć kontrolę nad prowadzonym przez nas biznesem. Dzięki systemowi kamer sprawdzimy, czy nasi pracownicy przestrzegają procedur oraz standardów naszej firmy. Ponadto ocenimy, czy drogi ewakuacyjne nie są zastawione. Możliwości jest więc dużo, a ten rodzaj monitoringu z pewnością pomoże w utrzymaniu odpowiedniego poziomu kontroli.

    Andrzej Dworzański